O tworzeniu mapek do RPG w stylu staroszkolnym, jeśli nie potrafisz rysować.
Proces tworzenia mapki – czyli jak Korzem sobie macha mapki w wolnych chwilach.
Krok pierwszy – koncept
Czasem mam pomysł, czasem proszę ChatGPT o jakieś wyzwanie i staram się je rozrysować. Tym razem poprosiłem o lokacje na 7 pomieszczeń z nachodzącymi na siebie pomieszczeniami, aby gracze mieli zabawę wertykalną.
Żeby całość była przejrzysta, załączam link do rozmowy z czatem: https://chatgpt.com/share/debd3703-e585-4469-be43-4006ef3c04ff
Krok drugi – rozrysowanie schematu w Microsoft Paint
Numerki i strzałeczki aby mieć koncept jak rozmieścić pomieszczenia. Czasem wymaga to kreślenia, czasem poprawek tego co dostaliśmy od czatu.

Krok trzeci – rysowanie podziemi w programie Dungeonscrawl
Dungeonscrawl to na prawdę cudowne narzędzie do mapkowania, da się w nim zrobić wiele fajnych rzeczy – co prawda, czasem trzeba kombinować, robić kilka warstw o innych kolorach, bez cieni itd. ale ze względu na to, że aplikacja działa wybitnie szybko (w porównaniu do innych darmowych apek do mapkowania) to nie mam problemu z takimi sztuczkami. Po kroku trzecim – wydruk, na śmieciowym papierze, żeby zobaczyć czy jest ok skala, czy dam radę to odrysować, ile mam miejsca na detale itd.
Tutaj wersja pierwsza mapki, zawierająca 5 warstw – podziemie, wodę, szare kratki sugerujące przejście wertykalne, dodatkowe linie, aby narysować ściany na wodzie, cienkie linie do dodawania detali.

Krok czwarty – dodatki do mapki, propsy, staroszkolne upiększanie bez umiejętności rysowania
Mój ulubiony styl mapkowania to Dungeon Crawl Classics i moduły do niego. Ważnym aspektem tych map, jest to co dookoła nich. Sceny z podziemi, elementy dodatkowe, ciekawe rzuty przestrzeni, a sama mapka niczym na kartce w zeszycie. Niestety – nie bardzo potrafię rysować, muszę więc się czymś wspierać. Dlatego generuję sobie jakieś proste grafiki z pomocą AI, wycinam kolory, narzucam na mapkę i robię drugi wydruk aby zobaczyć jak to śmiga. W zależności od potrzeb, wspieram albo lokalnie uruchomionym ComfyUI (Stable Diffusion), albo jeśli mam problem z opisaniem tego co chce zobaczyć lub chce coś bardziej losowego, to wspieram się tym narzędziem: Micorosft Designer.
Tak wygląda mapka obroniona w programie graficznym z dodanymi elementami do odrysowania – niestety gdzieś zgubiłem tą mapkę w tym etapie, dlatego posilę się inną:

Krok piąty – odrysowanie, czyli jak rysować jak nie umiesz
Jak już mówiłem – nie bardzo umiem rysować. To z jednej strony zaleta – bo zachowuje klimat DCC, z drugiej wada, bo muszę uciekać się do sztuczek. Moją sztuczką jest deska kreślarska zwana także light padem. Kładę light pad, kładę kartkę z wydrukiem, kładę na to czystą kartkę, włączam światełko i odrysowuję. Najpierw grube linie na krawędzie mapki, potem cieńszym cienkopisem propsy, detale, obrazki, a na końcu kratki. Robię ksero tego rysunku, żeby zobaczyć jak wychodzi. Ksero trochę czyści niedoskonałości, zmniejsza kontrast i łatwiej potem zeskanować. Pewnie da się to ogarnąć szybciej w programach, ale nie umiem – robię tak i śmiga. Druga kwestia – jeśli zepsuję coś w kroku 6tym, mam do czego wrócić.
Tak wygląda skan ksera pierwszego odrysowania:

Krok szósty – pogrubienie ścianek, hatching, obrys mapy, elementy dodatkowe
Skoro mam kopie bezpieczeństwa w formie kopii ksero, mogę odważnie podejść do dodawania obrysów, pogrubienia ścianek, szaleństwa z markerem.
Krok siódmy – digitalizacja, obróbka cyfrowa…
…poprawki, czyszczenie, zmiana kontrastów i jasności, aż w końcu wydruk aby zobaczyć czy wygląda dobrze i na ekranie i na kartce. Dodatkowo, nanoszę dodatkowe elementy (w tym przypadku, dodatkową mapę wysokości dla pomieszczeń 2, 2A, 2B, 2C), kratki o których zapomniałem w 2A, poprawione strzałki łączące drabinę z pomieszczenia 4 do 5.
Końcowy efekt mojej pracy wygląda tak:


No dobrze, a przygoda gdzie?
Spokojnie, do tej mapki, mam pomysł na przygodę – bardzo luźno inspirowaną rozmową z Chatem GPT, więc przeczytanie tego dialogu zdradza pewnie jakieś 10% tego co się w niej znajdzie. Myślę że w sierpniu uda się tą przygodę ogarnąć i wrzucić na stronę.